Wiersz o cierpieniu

Wiersz o cierpieniu

 

Konasz w wielkich mękach, ja ci pomóc nie mogę.

Bezsilna medycyna   dwudziestego wieku…

Rak cię dusi, masz krwotok, nie wytrzymasz z bólu,

twarz napuchła nieludzko, groteska człowieka.

 

Cierpisz katusze, oczami tylko wymownie

głosisz mękę dopustu losu straszliwego,

bo mówić już nie możesz. Półsen chorobliwy

pomału cię otumania, umęczonego.

 

Drgawki, skurcze mięśniowe, prężenia straszliwe,

brak ci tchu, spazmatycznie rozrywasz piżamę,

kurczowo chwytasz za krzyż wiszący na szyi

i nareszcie skonałeś. Zrozumiałem. Amen.

 

Zgodnie z oczekiwaniami internautów.  Z tomiku „SECESSUS MEUS”, nakładem Ośrodka Kultury i Biblioteki w Moszczenicy, 2001.

 

20 uwag do wpisu “Wiersz o cierpieniu

  1. Bardzo spodobał mi się ogromnie realistyczny wiersz, może nawet trochę zbyt drastyczny, ale jednak prawdziwie oddający cierpienia konającego. Skoro jest Pan lekarzem, to polecam wiersze niemieckiego lekarza Gottfrieda Benna, który na początku XX wieku, będąc lekarzem sądowym wykonującym sekcje zwłok opisywał swoje przeżycia w wierszach – bardzo ciekawa literatura. Życzę odwagi i lekkości pióra. Trzymam kciuki za dalsze próby literackie.

    Wiersze Benna w tłumaczeniu na polski:
    http://cycgada.art.pl/?p=756

  2. Ja przeczytałam ten wiersz dosyć dawno .Przez długi czas widziałam tego konającego człowieka i pana bezradność .Ale przecież oto chodzi poetom aby przekazać czytelnikowi swoje emocje i panu się to udało.Więc może będzie dzielił się pan z nami na blogu swoimi wierszami .Trochę obcowania z poezją nikomu nie zaszkodzi.Ogromną zaletą może być to że jest pan znany i ceniony w społeczenstwie.A więc czekam z niecierpliwością na kolejną dawkę emocji .

  3. Uciekam
    Od płaczących oczu,
    Szepcących: „ to Twoja wina”
    „To Bóg uratował”- mówią
    „To lekarz zawinił…”

  4. Szanowny Panie Doktorze. Chce podziękować za ten wiersz , i nie tylko ten. Wielokrotnie przeczytałam , i za każdym razem intryguje mnie przedostatni wyraz wiersza…Nie sadze , ze Autor wyjaśni mi , co chciał nam przekazać …Mimo treści , piękny wiersz , ale jest to tylko moja subiektywna ocena. Oczami wyobraźni staje obok łóżka ..Dwie Postaci ..Adresat i Autor , w tak ważnym wydarzeniu życia KAZDEGO człowieka. Czy mogę coś jeszcze napisać ? Chyba nie ma potrzeby ..Ale tak mało mówi się , a właściwie jest to temat tabu , o celu naszego życia. Przecież w momencie narodzenia otrzymujemy bilet w jedna stronę…Z poważaniem Janina Ryzinska. P.S Jak dobrze , ze wiem Kim jest Autor , to wazne dla czytelnika.

  5. Wracając na moment do tego wiersza , nie napisałam o czymś , co również nurtowało mnie od początku. Szczerze mówiąc , nie wiem w jakiej roli wolałabym się postawić. Autora czy Adresata.?? Jedna trudniejsza od drugiej …Szacunek dla Wszystkich Lekarzy..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *