Nieudolny system

Podczas konferencji prasowej 26 lipca 2016 roku z premier Beatą Szydło, która odbyła się po posiedzeniu Rady Ministrów, minister Konstanty Radziwiłł przedstawił założenia reformy systemu opieki zdrowotnej i nakreślił perspektywę czasową ich wdrożenia.

„Od 2018 roku opiekę zdrowotną Polakom będzie zapewniać Narodowa Służba Zdrowia. Będzie ona finansowana z budżetu państwa i obejmie wszystkich pacjentów – w tym także wykluczonych przez obecny system, którzy nie mają teraz prawa korzystania z pomocy medycznej opłacanej ze środków publicznych. Reforma zakłada sukcesywny wzrost nakładów publicznych na zdrowie. Do 2025 roku mają one osiągnąć 6% PKB”.

Tak  było. Minął pierwszy kwartał 2018 roku, zmienił się premier, zmienił się minister zdrowia. Nie zmieniło się finansowanie systemu ochrony zdrowia, wobec czego szpitale nie są od leczenia, ale od realizowania procedur.

Nikt nie obiecuje zmian poza wymuszonym podnoszeniem (i słusznie!) nakładów. Realizujemy procedury w systemie wydumanym przez urzędników zapoczątkowanym w czasach wielkiego lekarza, ministra profesora Religi.

Jednostka w starciu z każdym systemem przegrywa. Chory przegrywa tym bardziej. Światła w tunelu nie widać. Wystarczy brak obsady lekarskiej szpitalnych oddziałów ratunkowych i system się zachwieje.

Kolejne ekipy polityczne grają na zwłokę. Grają naszym zdrowiem.

4 uwagi do wpisu “Nieudolny system

  1. Dzień dobry. Wszędzie jest podobnie. Trochę znana mi jest sytuacja służby zdrowia od „kuchni”. Procedury , a za tym kryją sie oczywiście pieniądze. Myśle , ze będzie tylko gorzej – dla lekarzy , bo maja niejednokrotnie związane ręce i co za tym idzie , dla pacjentów. Moja córka pracuje tutaj w służbie zdrowia i czasem poruszamy ten temat. Z bólem serca opowiada , jak to niejednokrotnie rozmawiając z pacjentami „musi „ mijać się z prawda. Przykre to , ale prawdziwe. ..No cóż , taki mamy klimat ..J.R

  2. Dzień dobry. Odniósł się Pan krótko , konkretnie i bardzo dyplomatycznie do mojej do mojej uwagi. Ja mam nieodparta chęć wyrazić się o wiele dosadniej na temat „nieudolny system „. Ale co to zmieni??..Wydaje mi się , ze system tworzą ludzie , a idąc dalej tym tropem wyciągam wnioski…Nie chcą ??..Nie mogą??..Myśle , ze dochodzą do takiego momentu , gdzie jest bariera …i w tym miejscu ich plany , zapał – zwyczajnie się kończą. I nie dotyczy to tylko służby zdrowia. Jestem prostym człowiekiem , na wielu rzeczach się nie znam , ale wystarczy logicznie pomyśleć , wnioski nasuwają się same ..Podsumowując – jestem wielkim pesymista w tym ( i nie tylko ) temacie. J.R

  3. Zgoda. Tak postawione zagadnienie również postrzegam jak pesymista. Polska jest jeszcze przed szczytem zachorowań na koronawirusa – wychodzą wszystkie wady systemu i małostkowość ludzi.
    Rośnie liczba hospitalizacji internistycznych, ograniczono działalność oddziałów: Internistyczno-Kardiologicznego oraz Internistyczno-Endokrynologicznego w Gorlicach.
    Skończą się oklaski dla pracowników ochrony zdrowia – system pozostanie bez zmian organizacyjnych, nie wzrośnie finansowanie. Uzasadnione czarnowidztwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *