„Bogowie”

(LEKARZ. OSOBOWOŚĆ?)

Kilkanaście lat temu Warszawski Uniwersytet Medyczny na podstawie badań ankietowych ustalił istotne cechy „dobrego lekarza”: sumienność, odpowiedzialność, opanowanie, rozumienie innych, cierpliwość, wytrwałość, uczciwość, godność. Piękny katalog oczekiwań. Dobry lekarz to dobry człowiek.

W czasach tabloidyzacji środków przekazu powierzchowność informacji staje się powszechnym zjawiskiem, a urzędnicza „twórczość” powala. W Polsce szpital jest świadczeniodawcą, chory jest świadczeniobiorcą. Lekarz realizuje świadczenia i grupuje pacjentów dla Narodowego Funduszu Zdrowia do jednorodnych grup. Tak to wynika z przepisów.

Lekarze są zmęczeni i zestresowani. Oczekiwania są oczywiste: lekarz musi mieć czas, aby wysłuchać, zaobserwować, poznać psychikę chorego, jego otoczenie, uwikłania rodzinne. To jeden z aspektów relacji lekarza i chorego. Są jeszcze inne.

Wystarczy, że bardzo dobry lekarz będzie miał problemy z komunikowaniem się – wówczas nie będzie postrzegany przez pryzmat fachowości. Poza tym lekarz – jak każdy, może popełniać błędy poznawcze, czego przykładem jest zjawisko heurystyki dostępności. Jak każdy może popaść w rutynę, dostać błędne wyniki badań, wpaść w pułapkę iluzji kontroli.

Paracelsus podobno miał twierdzić, że lekarz pochodzi od Boga (cytatu oryginalnego nie znalazłem, szukam wytrwale, liczę na erudycję internautów). Zapewne przesadził. Chyba, że miał na myśli (zażartuję sobie) bogów antycznych, którym nic co ludzkie, nie było obce.

2 uwagi do wpisu “„Bogowie”

  1. Prawdą jest że lekarze pochodzą od Boga, tak jak każdy z nas .Na sukcesy lekarzy składają się wiedza ,lata praktyki, szybkość w reagowaniu ,radzenie sobie ze stresem.W dzisiejszych czasach lekarze mają lepiej.Na pewno pracę ułatwia dostęp do sprzętów diagnostycznych .Lekarz czasami pozwala oszukać śmierć pomóc choremu więc może dlatego są jakby wysłannikami od Boga,ale Bóg jest tylko Jeden.Myślę że przyznacie mi rację.

    • Bardzo trudny komentarz. Nigdy nie czułem się wysłannikiem Boga, nie oszukiwałem śmierci. Staram się pomóc każdemu choremu najlepiej, jak potrafię. Z powodu niedofinansowania systemu, niedoboru lekarzy oraz rosnącego gąszczu przepisów jest coraz trudniej. Nie wypowiem się na temat religijności środowisk lekarskich. Temat Boga jedynego przekracza ramy tego bloga, są religie inne niż monoteistyczne, są rzesze bezwyznaniowców, sceptyków, ateistów, agnostyków – również lekarzy, bardzo dobrych lekarzy. Zamieszczając wpis na blogu myślałem, że lekarze nie są „Bogami”, ale właśnie są bardzo „ludzcy” w swojej pracy w zderzeniu z systemem nieprzyjaznym pacjentowi. Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia i za wierne śledzenie moich przemyśleń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *