PANDEMIA

Pacjenci pytają, czy bać się koronawirusa. Dwa tysiące zgonów w Polsce (rachunek zapewne niedoszacowany) nakazuje sprawę traktować poważnie. Problemy sąsiednich szpitali (pozamykane oddziały) pogarszają dostępność do hospitalizacji. Przyjmujemy chorych zbyt późno i w zbyt ciężkim stanie. Utrudniona jest dostępność do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Jesienią zawsze pojawiają się przeziębienia i grypy. Rośnie ilość nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Idiotyczne pozwolenie na organizowanie wesel, niedawne wiece wyborcze, wakacyjny luz, notoryczne łamanie zasad bezpieczeństwa w sklepach – musiały spowodować rozrost pandemii. Jesienią zapewne system ochrony zdrowia zrobi się całkowicie niewydolny.

W moim szpitalu dopuszczono możliwość przyjmowania chorych z COVID-19 do oddziałów. To zła wiadomość dla pacjentów i pracowników. Potencjalne skargi nie zmienią rzeczywistości.

Apeluję do czytających ten tekst: zachowajcie rozsądek, chrońcie siebie i bliskich. Jesień może być koszmarna!